Profesjonalizacja kobiecej piłki nożnej – perspektywa prawna

Female football players celebrating their victory

Wczoraj zakończyły się Mistrzostwa Świata Piłki Nożnej Kobiet FIFA, które odbywały się w Australii i Nowej Zelandii. Finałowy mecz Hiszpania – Anglia stanowił nie lada widowisko, które przyciągnęło na trybuny i przed telewizory miliony kibiców. Stadion Australii w Sydney ma pojemność ok. 75.000 ludzi, a wszystkie bilety na ten mecz zostały wyprzedane.[i] Aktualnie możemy więc śmiało mówić o wysokim poziomie zainteresowania kobiecą piłką nożną, a także idącą w parze z nim – profesjonalizacją tego sportu. Z roku na rok, zainteresowanie kobiecymi rozgrywkami rośnie, a takie piłkarki jak Alexia Putellas, Lauren James czy Lucy Bronze stają się coraz bardziej rozpoznawalne również poza środowiskiem kobiecego futbolu.

W naszym dzisiejszym artykule omówimy przejawy profesjonalizacji kobiecej piłki nożnej, a także wybrane problemy prawne z tym związane. Trzeba mieć bowiem na uwadze, że o tyle o ile męska piłka nożna jest szczegółowo uregulowana, o tyle rozwiązania w piłkarskim prawie sportowym dostosowane są jedynie do męskich rozgrywek. Kobiece realia są nieco inne, a objęcie kobiet pakietem praw, które zostały zaprojektowane przez mężczyzn i dla mężczyzn, może nie być wystarczające. Niech tegoroczne mistrzostwa świata w piłce nożnej kobiet stanowią więc zalążek do zastanowienia się nad aktualnym stanem pozycji kobiet w prawie sportowym. Zastanówmy się nad niezbędnymi zmianami, które muszą zostać dokonane i nad tym, w jakim kierunku chcielibyśmy zmierzać.


[i] Ponadto, półfinałowy mecz kobiecych mistrzostw świata Australia – Anglia, przyciągnął przed telewizory lokalnej stacji telewizyjnej Seven Network ponad 7 milionów widzów. https://www.reuters.com/sports/soccer/england-spain-final-round-off-record-breaking-womens-world-cup-2023-08-20/ (dostęp: 20.08.2023)

Reprezentacja Hiszpanii po wygraniu mistrzostw świata w piłce nożnej.
Źródło: NBC News Justin Setterfield / Getty Images

Profesjonalizacja kobiecych rozgrywek

Rosnące zainteresowanie rozgrywkami widać przede wszystkim w zwiększającej się liczbie publiczności czy widzów telewizyjnych kobiecych rozgrywek, ale także w tym, że piłkarskie organizacje międzynarodowe i narodowe decydują się na przeznaczanie coraz większych ilości pieniędzy na inwestycje w kobiecą piłkę nożną. Świadczy to o tym, że FIFA czy UEFA zauważyły już, że obok kobiet w piłce nożnej nie można przejść obojętnie, a ich rozgrywki mogą mieć potencjał przede wszystkim pod kątem przyszłych dochodów dla tych organizacji. Aktualnie organizacje piłkarskie zastanawiają się również nad tym, jakie zmiany w formacie rozgrywek piłkarskich wprowadzić, żeby przyciągnąć do siebie widzów z najmłodszych pokoleń. Wiele wskazuje na to, że piłka nożna kobiet przyciąga do siebie widzów spoza środowiska piłkarskiego, w tym również tych młodszych. Jest w tym więc pewna niepowtarzalna okazja do tego, aby przyciągnąć do rozgrywek (obu płci) wielu nowych i młodych kibiców.

Kobiety w prawie sportowym

FIFA już jakiś czas temu dostrzegła problem związany z potrzebą dostosowania prawa sportowego do kobiecych rozgrywek. Nowelizacja FIFA RSTP (ang. Regulations on the Status and Transfer of Players) wprowadziła wiele przepisów dotyczących kobiet, co stanowiło duży krok naprzód w zakresie prawnych regulacji piłkarskich. Dzięki tym zmianom, do piłkarek stosuje się, w takim samym zakresie jak wobec piłkarzy, między innymi przepisy dotyczące stabilności kontraktowej. Dodatkowo, uregulowany jest również 14-tygodniowy płatny urlop macierzyński, przysługujący piłkarkom w ciąży oraz w okresie połogu. Takie kwestie jak macierzyństwo, zakładanie rodziny i nierówności płac to problemy specyficzne dla kobiecej piłki nożnej i wymagają one pewnego dostosowania i zmian w przepisach. Kobieca perspektywa na regulacje prawne budzi równie duże zainteresowanie co same rozgrywki piłkarek. Potrzebę rozwoju prawa sportowego widzą nie tylko osoby bezpośrednio związane z piłką nożną, ale także prawnicy i sędziowie arbitrażowych sądów sportowych. Dowodem na to jest chociażby fakt, że w maju tego roku odbyła się międzynarodowa konferencja naukowa “It’s Her Field”, której przedmiotem były perspektywy w kobiecej piłce nożnej i kobiety w prawie sportowym. Udział w konferencji brali m.in. arbitrzy CAS (ang. Court of Arbitration for Sport) Maciej Bałaziński czy Mario Vigna, prawniczki działające w ramach FIFA i UEFA, Luis Villas-Boas Pires będący kierownikiem ds. agentów FIFA i inni niezależni prawnicy.

Założenie rodziny i nierówności płac

Specjaliści zwrócili uwagę między innymi na to, jakie bariery napotykają kobiety w drodze na najwyższe poziomy rozgrywkowe w piłce nożnej. Przede wszystkim, ograniczają je nierówności płac oraz strach przed konfliktem życia rodzinnego z życiem zawodowym. W związku z tym, że kobiety w piłce nożnej mogą liczyć na zdecydowanie niższe zarobki niż mężczyźni, rzadziej decydują się one na poświęcenie swojego życia karierze piłkarskiej. Rezultaty tego poświęcenia mogą być niepewne, a zarobki na najwyższym poziomie i tak nie dorównują tym, które panują w świecie męskiej piłki nożnej.

Kobiety martwią się również tym, że w pewnym momencie musiałyby wybrać między życiem rodzinnym, a sportem profesjonalnym. Z uwagi na to, że zarobki kobiet w piłce nożnej mogą być niezadowalające, nie mają one finansowych możliwości, aby zapewnić utrzymanie swoim dzieciom i rodzinie. Z drugiej strony, gdy osiągają one już naprawdę wysoki poziom w swojej dyscyplinie i zarabiają wyższe kwoty, wtedy pojawia się ryzyko, że wraz z decyzją o założeniu rodziny i posiadaniu dzieci, nie będą miały one szansy na powrót do kariery piłkarskiej, a przynajmniej nie na tak wysokim poziomie. Piłkarki oczekują mocniejszych zabezpieczeń prawnych aniżeli 14-tygodniowy urlop macierzyński. Piłkarze nie musieli nigdy mierzyć się z takimi problemami, ponieważ decyzja o posiadaniu dzieci nie przekłada się bezpośrednio na ich organizm, kondycję i możliwości dalszego uprawiania sportu na profesjonalnym poziomie. Są to zdecydowanie problemy, które powinny przyciągać uwagę dzisiejszego świata piłkarskiego i które potrzebują dalszego dopracowania na płaszczyźnie prawnej, tak aby zapewnić kobietom możliwość pogodzenia swojego życia rodzinnego z zawodowym.

W maju zeszłego roku, islandzka piłkarka Sara Bjork Gunnarsdottir musiała walczyć o swoje prawa przed DRC (ang. Dispute Resolution Chamber) Trybunału Piłkarskiego FIFA. Francuski klub Olympique Lyonnais nie wypłacał piłkarce wynagrodzenia w związku z jej urlopem macierzyńskim, postępując jednak zgodnie z regulacjami francuskimi. Aczkolwiek DRC orzekło, iż klub musi wypłacić piłkarce zaległe wynagrodzenie. Tym samym, został również pokazany prymat regulacji i decyzji FIFA przed regulacjami krajowymi. Przyznana piłkarce kwota wynosiła ponad 82 tysiące euro. Decyzja Trybunału była jedną z kluczowych w kontekście kreowania prokobiecej polityki FIFA, a niekiedy była również nazywana „wake up call” dla klubów sportowych zaniedbujących zawodniczki, które to kluby nie wypłacały im wynagrodzenia w związku z macierzyństwem. Uregulowanie i ujednolicenie przepisów FIFA związanych z macierzyństwem zdecydowanie należy uznać za pozytywną zmianę w prawie sportowym.

Dysproporcja czy …dyskryminacja?

Nierówności płacowe oczywiście wiążą się z tym, że męska piłka nożna pozostaje dużo bardziej popularna od kobiecej, a męskie rozgrywki przynoszą wszelkim organizacjom i klubom sportowym dużo wyższe dochody. To pozostaje kwestią bezdyskusyjną. Aczkolwiek te nierówności są zakorzenione niezwykle głęboko i zaczynają się już na najniższych juniorskich poziomach, przy rozgrywkach między dziećmi. W tym roku skarga na nierówne traktowanie piłkarek i piłkarzy przez PZPN wpłynęła nawet do Rzecznika Praw Obywatelskich. W rozgrywkach Centralnej Ligi Juniorek i Centralnej Ligi Juniorów, czyli rozgrywkach zawodników do lat 15. nierówności okazały się rażące. Na tym samym poziomie rozgrywek zwycięski zespół dziewcząt mógł liczyć na wygraną w wysokości 10 tys. złotych netto, podczas gdy dla chłopców było to aż 100 tys. złotych netto. W przypadku rozgrywek organizowanych dla tak młodych zawodników i zawodniczek, gdzie kluczowym powinno być szkolenie ich umiejętności i zachęcanie do kontynuowania swojej sportowej drogi, ciężko tłumaczyć taką decyzję PZPN “dysproporcją” w popularności.

Pozycja kobiet w piłkarskim prawie sportowym może więc ulec jeszcze zmianom, które miejmy nadzieję – przyniosą lepsze i łatwiejsze czasy dla kobiet w profesjonalnym sporcie. Warto docenić to, jakie zmiany zostały już poczynione. To, że FIFA coraz bardziej pochyla się nad potrzebami kobiet w przepisach sportowych czy też fakt, że zwrócono uwagę na konieczność uregulowania płatnego urlopu macierzyńskiego to duże kroki, ale nie jest to miejsce, w którym możemy się zatrzymać.